Kury bojowe

lobo
Nowy Forumowicz
Nowy Forumowicz
Posty: 32
Rejestracja: 15 lut 2011 16:05

Re: Kury bojowe

Post autor: lobo » 16 lut 2011 21:15

Od kaczek, gęsi, łabędzi, przez różne gatunki bażantów, dzikie gołębiowate po cietrzewie, głuszce, pardwy i jarząbki. Po pewnych perturbacjach jakie nastąpiły w minionym roku praktycznie wróciłem do punktu wyjścia, czyli kaczek. Przez krótki czas miałem też u siebie żurawie stepowe i ibisy, ale to były ptaki na "przechowanie".

lobo
Nowy Forumowicz
Nowy Forumowicz
Posty: 32
Rejestracja: 15 lut 2011 16:05

Re: Kury bojowe

Post autor: lobo » 16 lut 2011 21:24

Moje woliery (w zasadzie część)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
zidane
Doświadczony Piesiolomaniak
Doświadczony Piesiolomaniak
Posty: 1107
Rejestracja: 05 maja 2010 21:23

Re: Kury bojowe

Post autor: zidane » 16 lut 2011 21:43

uuuhuhu...masz tego troszkę :)

Awatar użytkownika
janusz60
Zaangażowany Forumowicz
Zaangażowany Forumowicz
Posty: 432
Rejestracja: 08 maja 2010 12:58

Re: Kury bojowe

Post autor: janusz60 » 17 lut 2011 16:12

lobo pisze:Od kaczek, gęsi, łabędzi, przez różne gatunki bażantów, dzikie gołębiowate po cietrzewie, głuszce, pardwy i jarząbki. Po pewnych perturbacjach jakie nastąpiły w minionym roku praktycznie wróciłem do punktu wyjścia, czyli kaczek. Przez krótki czas miałem też u siebie żurawie stepowe i ibisy, ale to były ptaki na "przechowanie".


@lobo
dużo tego hodowałeś :o

mam pytania natury technicznej hodowli ptaków :

czy wysiadywanie jaj jest naturalne ?? czy inkubator??

jaki model chowu daje lepsze wyniki hodowlane --parami czy haremowy ??

lobo
Nowy Forumowicz
Nowy Forumowicz
Posty: 32
Rejestracja: 15 lut 2011 16:05

Re: Kury bojowe

Post autor: lobo » 17 lut 2011 16:58

Ano uzbierała się dość pokaźna lista przez te 15 lat. :D Koledzy naśmiewają się ze mnie, że jak coś mi za łatwo wychodzi to mnie to zaczyna nudzić i dlatego cały czas szukam nowych wyzwań w hodowli. Stąd próby rozmnażania rzadkich i trudnych w utrzymaniu gatunków typu głuszcowate oraz próby uzyskania nowych wariantów ubarwienia u gatunków już pospolitych.
Metody chowu i hodowli uzależnione są od potrzeb i preferencji poszczególnych gatunków. Wszystkie blaszkodziobe (poza kilkoma wyjątkami) to gatunki monogamiczne i do tego w większości nie przejawiające zainteresowania seksualnego przedstawicielami innych gatunków. Z tego powodu można utrzymywać większość z nich w stadach wielogatunkowych na estetycznie urządzonych , naturalizowanych wybiegach. Niemniej jednak i w tej grupie ptaków trzeba brać pod uwagę predyspozycje poszczególnych gatunków do agresji terytorialnej i lęgowej. U blaszkodziobych lęgi naturalne i wychów przez matki to podstawa, jedynie przy próbach uzyskania nowych odmian barwnych stosuje się lęgi sztuczne by zyskać większą ilość zniesionych jaj i większą ilość młodych, bo teoretyczny rozkład cech sprawdza się tylko na dużej grupie. Ja w tym sezonie pracuje nad nową barwą, której teoretycznie będzie 6,25% młodych z grupy hodowlanej.
W przypadku kuraków dominuje poligamia, ale tutaj w sposobie utrzymania ma decydujące znaczenie agresja. Samce nie tolerują się nawzajem, a u niektórych gatunków również samice i by stworzyć harem dla samca trzeba użyć do tego sióstr w jednym wieku. Hierarchia w stadach jest niekiedy tak silna, że wyżej postawione samice nie pozwalają tym z niższych szczebli na kontakt z samcem. U kuraków lęgi naturalne są trudniejsze do przeprowadzenia niż u blaszkodziobych, choć by ze względu na wyższą podatność na choroby. Młode kuraki dłużej potrzebują optymalnych warunków środowiskowych, gdyż ich organizmy długo nie są w stanie zapienić sobie właściwej termoregulacji.
Agresja bywa niekiedy problematyczna również dla hodowcy. Sam jestem tego chodzącym przykładem, a raczej moja dość duża blizna na czole, po ostrodze samca bażanta królewskiego. Gdyby trafił kilka centymetrów niżej stracił bym oko. Po ataku samca kapodzioba mam też 6 cm bliznę na nadgarstku, ale te incydenty wcale mnie nie zraziły :mrgreen:

Awatar użytkownika
janusz60
Zaangażowany Forumowicz
Zaangażowany Forumowicz
Posty: 432
Rejestracja: 08 maja 2010 12:58

Re: Kury bojowe

Post autor: janusz60 » 17 lut 2011 17:48

@lobo
dzięki bardzo za odpowiedź ,ciekawie piszesz trzeba Tobie to oddać jednym słowem SUPER :clap:

w nawiązaniu do tego co napisałeś o ranach to ja mając 10 lat zostałem mocno pogryziony przez psa ,brak mi pół łydki lewej nogi oraz troszeczkę z prawej nogi :D pamiętam do dzisiaj nazwę psa który mi to zrobił był to Morus cały czarny a ostry jak żyleta ,jednak nie pozostał mi uraz do psów z tego powodu , swego pierwszego rasowego psa dostałem na siódme urodziny -kupił go mój ojciec a był to Owczarek Podhalański ,no a mój dziadek ,to był prawdziwy psiarz z krwi i kości...... :D

Boa
Doświadczony Piesiolomaniak
Doświadczony Piesiolomaniak
Posty: 1601
Rejestracja: 05 maja 2010 06:17
Lokalizacja: Liban
Kontakt:

Re: Kury bojowe

Post autor: Boa » 17 lut 2011 18:18

Te woliery zrobiły na mnie ogromne wrażenie :clap: :bow-yellow:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych motocyklowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

Gdyby ktoś fotografa potrzebował:
www.rafalmizerny.pl

Awatar użytkownika
hannka
Doświadczony Piesiolomaniak
Doświadczony Piesiolomaniak
Posty: 1506
Rejestracja: 04 maja 2010 12:47
Lokalizacja: Łódź

Re: Kury bojowe

Post autor: hannka » 17 lut 2011 19:18

Nie znam się nic a nic na hodowli ptaków , a także psów , ale napiszę tak jak Janusz , piszesz SUPER i nawet taki laik czyta to wszystko ze zrozumieniem, z ciekawością.
A zdjęcia ,które wstawiasz to poprostu magia :clap:
Wiec głosu zabierać tu raczej nie będę ( może jednak nieraz :lol: coś napiszę), ale czytać z wielką przyjemnością.
Muszę jeszcze napisać to - mam sentyment do Bełchatowa , bo z tym miastem mam najpiękniejsze wspomnienia jak i takie ktore chciałaby wymazać z pamięci.
A dodam jeszcze :D :D - moje nazwisko panienskie to Loba :D :D
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się słońce - Oscar Wilde
Serce ma swoje racje, których rozum nie zna - Blaise Pascal

Awatar użytkownika
janusz60
Zaangażowany Forumowicz
Zaangażowany Forumowicz
Posty: 432
Rejestracja: 08 maja 2010 12:58

Re: Kury bojowe

Post autor: janusz60 » 17 lut 2011 20:48

hannka pisze:Nie znam się nic a nic na hodowli ptaków , a także psów , ale napiszę tak jak Janusz , piszesz SUPER i nawet taki laik czyta to wszystko ze zrozumieniem, z ciekawością.
A zdjęcia ,które wstawiasz to poprostu magia :clap:
Wiec głosu zabierać tu raczej nie będę ( może jednak nieraz :lol: coś napiszę), ale czytać z wielką przyjemnością.
Muszę jeszcze napisać to - mam sentyment do Bełchatowa , bo z tym miastem mam najpiękniejsze wspomnienia jak i takie ktore chciałaby wymazać z pamięci.
A dodam jeszcze :D :D - moje nazwisko panienskie to Loba :D :D


@hannka ja przez te kury bojowe oraz przez to jak ciekawie pisze Lobo o ptakach także nabrałem ogromnego sentymentu do Bełchatowa :D
@hannka jak Ty byłaś Loba to Lobo Twoja rodzina :D

@hannka ja też nie hodowałem ptaków na taką skalę jak @lobo no może gołębie pocztowe przez 8 lat miałem ich około 150 szt i wszystkie znałem oraz poznawałem w locie gdy wracały z zawodów do domu,

@lobo i tu nasunęło mi się kolejne pytanie o "instynkt" ptaków (co jest powodem że taki np gołąb powraca z odległości niekiedy 1500 km bezbłędnie do domu ,do swojego gniazda)

Awatar użytkownika
hannka
Doświadczony Piesiolomaniak
Doświadczony Piesiolomaniak
Posty: 1506
Rejestracja: 04 maja 2010 12:47
Lokalizacja: Łódź

Re: Kury bojowe

Post autor: hannka » 17 lut 2011 21:18

janusz60 pisze:
@hannka ja przez te kury bojowe oraz przez to jak ciekawie pisze Lobo o ptakach także nabrałem ogromnego sentymentu do Bełchatowa :D
@hannka jak Ty byłaś Loba to Lobo Twoja rodzina :D

@hannka ja też nie hodowałem ptaków na taką skalę jak @lobo no może gołębie pocztowe przez 8 lat miałem ich około 150 szt i wszystkie znałem oraz poznawałem w locie gdy wracały z zawodów do domu,

@lobo i tu nasunęło mi się kolejne pytanie o "instynkt" ptaków (co jest powodem że taki np gołąb powraca z odległości niekiedy 1500 km bezbłędnie do domu ,do swojego gniazda)


To teraz wiecie dlaczego na Sensacji tak właśnie witałam Lobo, co oczywiście wypomniał mi Kamil słowami - Ten to ma powitanie :lol:

Janusz jak także nie rozumiem jak gołąb może bezbłędnie z takiej odległości trafić do domu.
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się słońce - Oscar Wilde
Serce ma swoje racje, których rozum nie zna - Blaise Pascal

lobo
Nowy Forumowicz
Nowy Forumowicz
Posty: 32
Rejestracja: 15 lut 2011 16:05

Re: Kury bojowe

Post autor: lobo » 17 lut 2011 23:37

Się porobiło :mrgreen:

Gatunki migrujące wykorzystują w swych podróżach zarówno topografię terenu, nawigację względem Słońca i gwiazd, jak i geomagnetyzm Ziemi. U jednych osobników zdolności te są lepiej rozwinięte u innych słabiej. Młode uczą się tego od rodziców, bądź innych dorosłych osobników. Nie ma to formy ścisłego zakodowania trasy, gdyż za każdym razem może ona zostać zmodyfikowana w razie potrzeby.
U psów również zdarzają się osobniki o wyjątkowej orientacji przestrzennej i silnej potrzebie powrotu do domu.
Nie każdy gołąb domowy, tak jak nie każdy pies posiada te zdolności. Gołębie pocztowe są hodowane w tym celu od wieków, a mimo to w czasie takich lotów wiele z nich gubi się i nie wraca do domu. Jest to na prawdę w skali globalnej bardzo duży odsetek. Poza tym najlepsze ptaki sportowe są ciągle trenowane i dopiero po przejściu wszystkich etapów szkolenia startują w długodystansowych konkursach. Hodowcy gołębi sportowych stosują znane metody zootechniczne. Prowadzą skrupulatne księgi hodowlane i ptaki mają kilkunasto pokoleniowe rodowody. Do tego dochodzą statystyki osiągnięć potomków. Utrzymują niezależne grupy zinbredowane na wybitnego przodka, mistrza lotowego. Do celów sportowych wykorzystują również heterozję, łącząc dwie wybitne linie. Takie ptaki często wygrywają, ale hodowlano rzadko są wartościowe.
Do konkursów wystawiane są ptaki, na które w domu czeka partner i gniazdo z jajkami czy młodymi. To jest dodatkowym bodźcem do powrotu.
Istnieją wyspecjalizowane linie długo, średnio i krótko dystansowe. W Polsce dominują konkursy średnio i długodystansowe, chociaż i u nas odbywają się też derby krótkodystansowe, na zasadach hazardowych, ale to w grupach koleżeńskich, poza strukturami organizacyjnymi.

Awatar użytkownika
janusz60
Zaangażowany Forumowicz
Zaangażowany Forumowicz
Posty: 432
Rejestracja: 08 maja 2010 12:58

Re: Kury bojowe

Post autor: janusz60 » 18 lut 2011 00:30

lobo pisze:Się porobiło :mrgreen:

Gatunki migrujące wykorzystują w swych podróżach zarówno topografię terenu, nawigację względem Słońca i gwiazd, jak i geomagnetyzm Ziemi. U jednych osobników zdolności te są lepiej rozwinięte u innych słabiej. Młode uczą się tego od rodziców, bądź innych dorosłych osobników. Nie ma to formy ścisłego zakodowania trasy, gdyż za każdym razem może ona zostać zmodyfikowana w razie potrzeby.
U psów również zdarzają się osobniki o wyjątkowej orientacji przestrzennej i silnej potrzebie powrotu do domu.
Nie każdy gołąb domowy, tak jak nie każdy pies posiada te zdolności. Gołębie pocztowe są hodowane w tym celu od wieków, a mimo to w czasie takich lotów wiele z nich gubi się i nie wraca do domu. Jest to na prawdę w skali globalnej bardzo duży odsetek. Poza tym najlepsze ptaki sportowe są ciągle trenowane i dopiero po przejściu wszystkich etapów szkolenia startują w długodystansowych konkursach. Hodowcy gołębi sportowych stosują znane metody zootechniczne. Prowadzą skrupulatne księgi hodowlane i ptaki mają kilkunasto pokoleniowe rodowody. Do tego dochodzą statystyki osiągnięć potomków. Utrzymują niezależne grupy zinbredowane na wybitnego przodka, mistrza lotowego. Do celów sportowych wykorzystują również heterozję, łącząc dwie wybitne linie. Takie ptaki często wygrywają, ale hodowlano rzadko są wartościowe.
Do konkursów wystawiane są ptaki, na które w domu czeka partner i gniazdo z jajkami czy młodymi. To jest dodatkowym bodźcem do powrotu.
Istnieją wyspecjalizowane linie długo, średnio i krótko dystansowe. W Polsce dominują konkursy średnio i długodystansowe, chociaż i u nas odbywają się też derby krótkodystansowe, na zasadach hazardowych, ale to w grupach koleżeńskich, poza strukturami organizacyjnymi.


@lobo
niewielu ludziom to powiedziałem w długim moim żywocie --chylę czoła przed Twoją wiedzą na temat ptactwa a w szczególności gołębi pocztowych :clap: zgadzam się z każdym zdaniem przez Ciebie napisanym a w szczególności z tym co wytłuściłem
ponieważ jak mówią "wilka ciągnie do lasu" to w tym roku byłem obecny na na XXXII Olimpiadzie Gołębi Pocztowych Poznań 2011którą organizowała Polska ,na wystawie o dziwo spotkałem wielu znajomych hodowców psów :o katalog wystawowy podobny jak z wystawy psów

Obrazek

Awatar użytkownika
janusz60
Zaangażowany Forumowicz
Zaangażowany Forumowicz
Posty: 432
Rejestracja: 08 maja 2010 12:58

Re: Kury bojowe

Post autor: janusz60 » 20 lut 2011 06:30

lobo pisze: Hodowcy gołębi sportowych stosują znane metody zootechniczne. Prowadzą skrupulatne księgi hodowlane i ptaki mają kilkunasto pokoleniowe rodowody. Do tego dochodzą statystyki osiągnięć potomków. Utrzymują niezależne grupy zinbredowane na wybitnego przodka, mistrza lotowego. Do celów sportowych wykorzystują również heterozję, łącząc dwie wybitne linie. Takie ptaki często wygrywają, ale hodowlano rzadko są wartościowe.


@lobo
lobo ten mój filmik z Olimpiady Gołębi przedstawia wybitnego przedstawiciela gołębi pocztowych oraz jego indeks w klasie (sport) ,jest on z Czech


ODPOWIEDZ

Wróć do „Ptaki”